Panie Marlena i Agnieszka razem z koleżankami, Zosią, Honoratą i Moniką, to panie salowe, których codzienna, sumienna praca sprawia, że Oddział Ginekologiczno-Położniczy jest miejscem bezpiecznym, uporządkowanym i przyjaznym. Z pełnym zaangażowaniem dbają o komfort pacjentek oraz porządek na oddziale. Na zdjęciu widać je razem z położną Grażyną Grzywacz, która niedawno zdobyła tytuł najlepszej położnej w województwie zachodniopomorskim – już wkrótce przekażemy więcej informacji o tym wyjątkowym wyróżnieniu.
Dla pań salowych oddział to coś więcej niż miejsce pracy – to zawodowa przestrzeń i miejsce, żartobliwie nazywane przez nie „dzielnią”, kojarząca się z konkretną strefą ich obowiązków. Całość uzupełnia wysoki profesjonalizm zespołu lekarskiego, kierowanego przez ordynatora dr. n. med. Wojciecha Kałużyńskiego, specjalistę ginekologii i położnictwa, oraz siostry oddziałowej Charlotty Trokowicz-Sędłak. Do obowiązków pań salowych należy m.in. utrzymanie czystości i higieny na salach chorych, w łazienkach i pomieszczeniach wspólnych, dbałość o porządek oraz szybkie reagowanie na bieżące sytuacje na oddziale. To praca wymagająca zarówno fizycznie, jak i psychicznie, często wykonywana pod presją czasu.
– Staramy się robić wszystko najlepiej, jak potrafimy, bo wiemy, że pacjentki muszą czuć się tu bezpiecznie i spokojnie. – mówi pani Marlena, która na oddziale pracuje od kilku lat. – Dla nas ten oddział to taka nasza „dzielenia”. Znamy się, wspieramy i naprawdę lubimy tu być.
Podobnie mówi pani Agnieszka również salowa:
– Warunki w ochronie zdrowia nie są łatwe, wszyscy o tym wiemy czy to w Nowogardzie czy innych szpitalach w całej Polsce. Ale mimo trudności staramy się myśleć pozytywnie i robić swoje z uśmiechem. Dobra atmosfera i wzajemna życzliwość bardzo pomagają. Na zakończenie panie salowe z Oddziału Ginekologii w Nowogardzie kierują serdeczne życzenia do swoich koleżanek po fachu:
– Życzymy wszystkim paniom salowym – nie tylko w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Rejonowym w Nowogardzie, ale w całej Polsce – dużo zdrowia, siły, szacunku i docenienia. Bo to, co robimy, naprawdę ma znaczenie.
Ich praca bywa cicha, ale bez nich każdy szpital w Polsce nie mógłby normalnie funkcjonować.
Tekst i foto: SPSR w Nowogardzie



